Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trip. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trip. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 maja 2011

święta.





Zacznijmy od tego, że spóźniłam się oczywiście na pociąg, co nie powinno nikogo dziwić.
Miałam pojechać przed dwunastą, ale siedząc na torbie przed klatką i paląc papierosa,
z pewnych względów stwierdziłam, że jednak pojadę rano.
Po nocnych przygodach i wycieczkach na Grunwald, ledwo żywa acz szczęśliwa wpakowałam się o szóstej rano w pociąg jadący wprost do mojej babci. Pięknie. Jezioro, widoki, ale na samym środku nikąd. Odcięta od świata na trzy dni, pozdrawiam.
Zjadłam pierwszy raz od niepamiętnych czasów normalny obiad i przypomniałam sobie co to znaczy wyspać się. Wywinęłam się sprytnie od pójścia z koszyczkiem do kościoła, z resztą moja siostra też się nie pokusiła. Obejrzałam z mamą The Runaways. Najadłam się tyle mazurka, że zrobiło mi się niedobrze. Spaliłam milion szlugów na balkonie, chowając się przed babcią i dziadkiem. Pobawiłam się z siostrą, co po tak długim czasie stanowiło niemały fun. Czesuaf napierdalał w kółko, a ja uskuteczniałam błogie lenistwo i nierobienieniczego. Zaliczyłam zajebistą kąpiel ze świeczkami i Loco Star w WANNIE. Poskakałam na trampolinie w słońcu. Spróbowałam złapać myśli, od jakiegoś czasu rozbijające mi się po głowie, posklejać zupełnie niepasujące do siebie strzępki świadomości. Bezskutecznie.

sobota, 17 lipca 2010

sobota, 15 maja 2010

Juwenaliowy trip do Krakowa.












Koncert CKOD, rozjebana warga i pourywane filmy.
Wycieczka mistrz!

niedziela, 6 grudnia 2009

Wycieczka na śląski Olimp

Po długim czasie balowania w akademiku i osiągania perfekcji w doprowadzaniu się do odmiennego stanu świadomości, przyszedł czas na wycieczki krajoznawcze .



A łóżko było MISTRZ ŚWIATA !!!