czwartek, 15 października 2009

Nadszedł koniec pewnego etapu w moim życiu.
Niewątpliwie.
Pakuje się, zdejmuję plakaty ze ścian a w pokoju robi się coraz bardziej pusto, nieswojo i obco.

Teraz zostawiam wszystko za sobą i zaczynam od początku. Nowe miejsce, nowi ludzie, nowe życie.
Czysta kartka, jeszcze jedna szansa do zmarnowania. Strach i obawy przeplatane ciekawością i podnieceniem.
Już, teraz, zaraz. Od jutra mnie tu nie będzie.

I nagle otrząsam się z amoku i zupełnie z zaskoczenia dopada mnie sentyment.
Zabieram kartony, plecak i wszystkie szpargały. Pokój pustoszeje niemalże zupełnie.




Siadam na łóżku, oglądam zdjęcia i uśmiecham się do wspomnień.



Mimo, że nie zawsze było dobrze, a nierzadko dużo gorzej, to w pamięci pozostają tylko te miłe chwile.
Nieprzespane noce, urwane zdania i przepite oczy. Chwile, których nie zapomnę pewnie nigdy.

Brak komentarzy: